Wzgórza Lewińskie 25.05.2019

W dniu 25 05 2019 udaliśmy się na wycieczkę na Wzgórza Lewińskie leżące nad granicą polsko czeską. W pierwszej kolejności udaliśmy się w kierunku Zieleńca tzw. autostradą sudecką i po przekroczeniu granicy do miejscowości Olesnice w Górach Orlickich. Po drodze podziwialiśmy piękne widoki. Na Pańskiej górze zrobiliśmy postój na II śniadanie. Po przybyciu do uroczego miasteczka na miejscowym ryku mieliśmy okazje spróbować miejscowego piwa i knedlików. Po odpoczynku i sesji zdjęciowej udaliśmy się w stronę Taszowa leżącego po stronie polskiej. Po wyjściu z lasu ukazał nam się nieoczekiwany widok szeregu kwitnących krzewów, które okazały się ekologiczną plantacją aronii. Po przybyciu do Jarkowa gościliśmy u właścicieli tej plantacji państwa Anny i Mirosława Lechów. Gospodarze poczęstowali nas sokami. Pani Anna ciekawie opowiadała o swoim gospodarstwie w szczególności o walorach odżywczych i zdrowotnych aronii oraz o produkcji różnych przetworów z tych owoców. Następnie mieliśmy okazję zaopatrzyć się w te produkty wśród których można wyróżnić soki, dżemy, konfitury, nalewki, herbaty, aronie suszoną i oblewaną  czekoladą. W tej samej miejscowości odwiedziliśmy za niewielką opłatę prywatny ogród japoński, którego twórcą jest pan Edward Majcher gdzie podziwialiśmy kwitnące azalie i rododendrony,, egzotyczne rośliny, małą architekturę japońską a nawet ciekawe urządzenia techniczne. Po czym pełni wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną podziwiając z okien autobusu zabytkowy wiadukt kolejowy koło Lewina Kłodzkiego oraz zabytkową wytwórnie papieru czerpanego. Wycieczkę prowadzili Władysław Pliszczyński i Krzysztof Stanek

Krzysztof Stanek

TRANSYLWANIA- ŚLADAMI DRAKULI 30.04 – 06.05. 2019

Oddział Miejski PTTK „Rokita”, wspólnie z biurem „Margo Travel”,  zorganizował wycieczkę do Transylwanii,  historycznej krainy położonej na Wyżynie Siedmiogrodzkiej w centralnej Rumunii. 

Zaczęliśmy od zabytkowego miasta Kluż-Napoka położonego wśród malowniczych wzgórz, którego początki sięgają czasów starożytnych, kiedy to znajdowała się tam tracka osada zwana Napoca. Do czasów obecnych zachowało się wiele cennych, zabytkowych budowli – monumentalny gotycki kościół św. Michała, dom króla Macieja Korwina, katedra prawosławna, okazały budynek ratusza miejskiego, mury obronne z basztą.

Kolejne miasto Sigishoara z bajeczną, średniowieczną starówką, nazywane jest perłą Transylwanii i wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.

Tu właśnie XV wieku, urodził się Wład Palownik, pierwowzór legendarnego Drakuli. Ów hospodar wołoski zasłynął dzięki niebywałej gorliwości, z jaką nabijał na pale zarówno rodzimych przeciwników politycznych, jak i tureckich żołnierzy.

Wład Palownik, nie bez powodu zwany Diabłem (po rumuńsku dracul)  miał iście szatańską fantazję i lubił efektowne niespodzianki. Jedną z nich zgotował osmańskiemu sułtanowi, gdy ten dotarł do miejscowości Târgoviște i  jego oczom ukazał się szeroki na kilometr i długi na trzy kilometry las pali, tworzony przez dogorywających w bólach tureckich jeńców. Na ten widok potworny sułtan dał nogi za pas, a Wład Palownik przeszedł do historii jako wołoski bohater, tyleż skuteczny, co okrutny.   Punktem charakterystycznym miasta jest stara wieża zegarowa wysokości 64 m, wzniesiona w 1556 r.

Kolejną perełką z transylwańskiej listy UNESCO jest wiejski kościół warowny w miejscowości Prejmer. Jest to jedna z najpotężniejszych siedmiogrodzkich warowni kościelnych, której budowę zapoczątkowali w 1218 r. Krzyżacy.

Wysokość murów w najwyższym punkcie wznosi się na 12 metrów, co w połączeniu z 4 metrową grubością murów i licznymi otworami strzelniczymi, wieżami, mostem zwodzonym, bramami wjazdowymi, a także fosą stanowiło trudny orzech do zgryzienia dla potencjalnych najeźdźców. W obwarowaniach znajduje się 270 pomieszczeń, które służyły za schronienie w razie zbliżającego się niebezpieczeństwa. Cała budowla robi niesamowite wrażenie.

W dalszą podróż udaliśmy się do Braszowa, jednego z najpiękniejszych i najbardziej zadbanych miast w Rumunii. Zachowane w nietkniętym stanie średniowieczne Stare Miasto również wpisane  na listę UNESCO. Spacerowaliśmy po okazałej, barokowo wykwintnej dzielnicy saskiej obramowanej murami miejskimi. Zobaczyliśmy średniowieczne budynki m.in. Dom Rady, Czarny Kościół, czarną i białą wieżę, bramę Schei. Podziwialiśmy widok na miasto z dobrze zachowanych murów miejskich.

Na wejście do majestatycznego zamku Peles– dawnej, letniej rezydencji króla Rumunii musieliśmy sporo czasu odczekać w gigantycznej kolejce, ale warto było. Król Michał I Rumuński odzyskał posiadłość w roku 2006 i w zamian za wynagrodzenie udostępnił  zamek do zwiedzania. Kolekcja w zamku Peles składa się z 4000 sztuk zabytkowej broni, 1500 sztuk unikatowych arcydzieł szklanych, 5500 eksponatów ze srebra i innych cennych kruszców, kolekcji witraży którymi ozdobiono 800 okien. Przepych i bogactwo niesamowite!

Średniowieczny zamek w Bran uważany za siedzibę Drakuli  jest dużo skromniejszy. W środku możemy oglądać głównie  sale poświęcone historii zamku i okolic, siedmiogrodzkie sztandary, zbroje i stroje dworskie z XVI wieku.

Piątego dnia wycieczki zwiedzaliśmy śliczne miasteczko Alba Julia, które ma wiele powiązań z dawnymi losami Rzeczpospolitej i kopalnię soli w Turdzie.Jest to jedna z największych i najstarszych kopalni w Europie. Jest to równocześnie podziemny park rozrywki, w którym można spędzić aktywnie cały dzień.

Ostatni dzień wycieczki to przygraniczne miasto Oradea, jedno z najbardziej rozwiniętych miast Rumunii, które w szybkim tempie przechodzi przeobrażenia. Praktycznie co drugi budynek Starego Miasta jest remontowany. Niebanalna zabudowa Starego Miasta, prawdziwe perełki architektury przy długim deptaku, niezliczona liczba świątyń, to robi wrażenie.

Na zakończenie wycieczki mieliśmy okazję zażyć kąpieli w termach jednego z najbardziej znanych uzdrowisk kraju, w miejscowości Baila Felix.

Rumunia to piękny i szybko rozwijający się kraj, niesłusznie czasami postrzegany przez pryzmat żebrzących Cyganów (których tam nie spotkaliśmy). A Transylwania pełna wspaniałych zabytków i historycznych miast z pięknie poodnawianymi starówkami naprawdę warta jest odwiedzenia.

                                                                                    Elżbieta Węgrzynowska

Rezerwat Stawy Milickie – 11.05.2019

W dniu 11 maja 2019 r. Oddział PTTK w Brzegu Dolnym zorganizował wycieczkę do „Rezerwatu przyrody – Stawy Milickie”, znajdujący się na terenie Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy, stanowiący największy kompleks stawów hodowlanych w Europie. Jest to niezwykle cenny obszar wodno-błotny objęty licznymi formami ochrony przyrody oraz doceniony przez międzynarodowe instytucje, które objęły Stawy Milickie szczególną troską. Stawy Milickie zostały założone w XIII w. przez cystersów
Rezerwat Stawy Milickie został utworzony w dniu 8 lipca 1963 roku, obejmujący 5298,15 ha, w skład którego wchodzi 5 niezależnych kompleksów stawów: Kompleks Stawno, Kompleks Radziądz, Kompleks Ruda Sułowska, Kompleks Jamnik, Kompleks Potasznia. Rezerwat jest niewątpliwie największą ostoją ptactwa w obrębie Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy, gdzie występuje 257 gatunków tych zwierząt, z czego 172 to gatunki lęgowe. Oprócz ptaków Park Krajobrazowy obfituje w różnorodność gatunkową zwierząt: 34 gatunki ryb, 13 gatunków płazów, 5 gatunków gadów oraz 56 gatunków ssaków (w tym dwa z Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt – popielica i nietoperz borowiaczek).
Na terenie rezerwatu jest około 300 stawów o łącznej pow. 7,5 tyś. lustra wody. Największy staw do Grabownica o pow. 286 ha z wieżą obserwacyjną „Ptaków Niebieskich”, od którego rozpoczęto zwiedzanie, a następnie Staw Słoneczny z wyspą kormoranów i zespół pałacowo parkowy w Miliczu. W trakcie zrobiono przerwę na posiłek, aby degustować się specjalnością tego regionu – karpiem po milicku. Na zakończenie wycieczki organizatorzy zadbali o dodatkową atrakcję, którą stanowiła przejażdżka kolejką wąskotorową w Krośnicach.
Wszyscy powrócili wypoczęci i zadowoleni, snując kolejny wyjazd z PTTK do Rezerwatu Stawy Milickie, ale tym razem na rowerach.

Jan Chodorski

Kraków-Wieliczka – 26-28.04.2019

W dniach 26-28 kwietnia 2019 r. Oddział PTTK w Brzegu Dolnym zorganizował wycieczkę do Krakowa i Wieliczki. Zwiedzanie Krakowa rozpoczęto od Starej Synagogi Żydowskiej i Kazimierza Żydowskiego, następnie zwiedzono część chrześcijańską Kazimierza. Po południu udano się do Wieliczki. Następnego dnia zwiedzano m.in. Barbakan, Bramę Florjańską, Kościół Mariacki, Rynek, Collegium Maius, Wawel, Fabrykę Oskara Schindlera i Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w podziemiach rynku. W drodze powrotnej zwiedzono Sanktuarium Pasyjno-Maryjno z klasztorem Ojców Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowice.
Wspólnie z członkami naszego oddziału w wycieczce udział wzięło 9 osób z miasta partnerskiego Brzegu Dolnego we Francji – Mont-Saint-Aignan.

Jan Chodorski

Katowice-Tarnowskie Góry 30-31.03.2019

Ruszaj z nami turystami!   Sezon wycieczek rozpoczęty.
30 – 31 marca 2019 r. grupa turystów z Oddziału Miejskiego PTTK „Rokita” wyruszyła zwiedzać stare i nowe oblicze Katowic oraz atrakcje Tarnowskich Gór, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Rozpoczęliśmy od katowickiego Osiedla Giszowiec, unikatowej na skalę europejską kolonii robotniczej, zbudowanej w latach 1906-1910 dla pracowników zakładów przemysłowych – głownie kopalni „Giesche” (później „Wieczorek”). Kolonię zaprojektowali Emil i Georg Zillmannowie, wdrażając w życie ideały „miasta – ogrodu”.
Kolejna, prawie 100 letnia dzielnica – Nikiszowiec, z bardzo charakterystyczną zabudową z czerwonej cegły, przypomina stare angielskie miasteczka. To przeuroczy zakątek Katowic, gdzie w kawiarni Cafe BYFYJ (po śląsku kredens) mieliśmy okazję spróbować pysznych ciastek i dobrej kawy.
Historia Katowic rozpoczęła się stosunkowo niedawno, w połowie XIX w. Nie spotkamy tam więc zabytków gotyckich czy renesansowych, jest za to wiele innych atrakcji. To tutaj powstał pierwszy w kraju wieżowiec, największy pomnik Powstańców Śląskich, najbardziej oryginalna w swym kształcie hala widowiskowo-sportowa – Spodek.
A ostatnio Międzynarodowe Centrum Kongresowe, niezwykłej konstrukcji siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i nowoczesne, jedno z najlepszych w Polsce Muzeum Śląskie. Szczególnie polecam wystawę „Światło Historii” i zbiory malarstwa polskiego.
Następnie udaliśmy się do Tarnowskich Gór, gdzie był zaplanowany nocleg w Domu Wycieczkowym Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej – „Gwarek”.   Jest to zabytkowy dom z XV w. świeżo odnowiony. Jedną z ciekawostek opisanych w reklamie „Gwarka” była sala 12 osobowa. Prowadząca wycieczkę– p. Danusia Markiewicz obawiała się trochę reakcji uczestników przyzwyczajonych do pokoi 2-osobowych. Tymczasem…..dla mieszkańców tej sali (którą cała wycieczka przychodziła zwiedzać, ze względu na bardzo ciekawy wystrój) była to dodatkowa atrakcja. Całkiem fajnie w dobrym towarzystwie (a wyłącznie takie na naszych wycieczkach bywa), mieszka się w takim „pokoiku”.
W drugim dniu zwiedziliśmy zabytkową Kopalnię Srebra w Tarnowskich Górach – jedyną w Polsce podziemną trasę turystyczną umożliwiającą zwiedzanie podziemi dawnej kopalni kruszców srebronośnych oraz Sztolnię Czarnego Pstrąga -unikatowy, 600 metrowy fragment XIX wiecznej sztolni Fryderyk odwadniającej podziemia tarnogórskie, który pokonuje się łodziami. Sztolnia położona jest na terenie Parku Repeckiego. Kopalnia i sztolnia to już piętnasty obiekt polski wpisany niedawno na listę UNESCO.
W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze XIV wieczny kościółek św. Marcina w Starych Tarnowicach i zjedli obiad w gospodzie przy starotarnowickim zamku.
Katowice, niegdyś miasto dymiących kominów, obecnie naprawdę potrafi zachwycić. Podobnie jak tarnogórska Starówka i inne, historyczne ciekawostki tego regionu.
Ps. W autobusie kierowniczka wycieczki przeprowadziła quiz „ Czy potrafimy wymienić wszystkie obiekty polskie z listy UNESCO”. Grupa wypadła bardzo dobrze, wszystkie   wymieniono i okazało się, że prawie wszystkie znamy z naszych wycieczek. Dla przypomnienia- jest ich obecnie 15.

Elżbieta Węgrzynowska

 

 

Karnawał w Szklarskiej Porębie – 22-24.02.2019

W dniach 22-24 luty 2019 roku Oddział Miejski PTTK „Rokita” w Brzegu Dolnym tradycyjnie zorganizował wyjazd karnawałowy do Szklarskiej Poręby, którym rozpoczęto sezon turystyczny 2019. Zakwaterowano się w Ośrodku Wypoczynkowym „Sudety”, gdzie w pierwszym dniu pobytu zorganizowano integracyjną imprezę taneczną z DJ Danielem. W drugim dniu pobytu udano się na wycieczkę górską przez Wodospad Szklarki. Wycieczce górskiej sprzyjała zimowa aura. Po całym dniu górskiej aktywności, uczestnicy bawili się na zabawie karnawałowej zorganizowanej w miejscu zakwaterowania. Jak zwykle inwencja twórcza i tym razem nie zawiodła. Zabawa trwała do wczesnych godzin porannych. Wszyscy wrócili zrelaksowani i wypoczęci, snując plany o kolejnych wyjazdach.
Wyjazd prowadzili: Dorota Pańkowska i Jan Chodorski

Szklarska Poręba – 16.02.2019

W dniu 16 lutego 2019 r. Oddział PTTK w Brzegu Dolnym zorganizował wyjazd na wycieczkę górską i na narty do Szklarskiej Poręby. Część uczestników relaksowała się na na nartach, a inni wybrali spacer górski. Większość uczestników stanowiła dzieci i młodzież. Aktywnemu górskiemu wypoczynkowi sprzyjała prawdziwa zimowa aura. Wszyscy powrócili wypoczęci, snując plany o kolejnym wyjeździe w góry na narty.
Jan Chodorski

Jańskie Łaźnie – 02.02.2019

W dniu 2 lutego 2019 r. Oddział PTTK w Brzegu Dolnym zorganizował wyjazd na wycieczkę górską i na narty do Jańskich Łaźni w Czechach. Część uczestników relaksowała się na na nartach, a inni na sankach. Większość uczestników stanowiła dzieci i młodzież. Aktywnemu górskiemu wypoczynkowi sprzyjała prawdziwa zimowa aura. Wszyscy powrócili wypoczęci, snując plany o kolejnym wyjeździe w góry na narty.
Jan Chodorski

Zieleniec – 12.01.2019

W dniu 12 stycznia 2019 r. Oddział PTTK w Brzegu Dolnym zorganizował wyjazd na wycieczkę górską i na narty do Zieleńca. Część relaksowali się na na nartach, a inni wybrali spacer górski w Góry Orlickie do Masarykowej Chaty, położonej po czeskiej stronie gór. Większość uczestników stanowiła dzieci i młodzież. Aktywnemu górskiemu wypoczynkowi sprzyjała prawdziwa zimowa aura. Wszyscy powrócili wypoczęci, snując plany o kolejnym wyjeździe w góry na narty.

Jan Chodorski

Zamek Czocha, Lubomierz i Lwówek Śląski – 10.11.2018

W dniu 10 listopada 2018 roku w bardzo mglisty dzień udaliśmy się na wycieczkę do Zamku Czocha, Lubomierza i Lwówka Śląskiego. Po podróży w gęstej mgle lekko spóźnieni pojawiliśmy się Przy zamku Czocha. Przewodnik opowiedział nam o historii zamku i dniu dzisiejszym-obecnie mieści się tam hotel-zwiedziliśmy kilka pomieszczeń zamkowych:piwnice sypialnie oraz basztę, z której mogliśmy podziwiać piękne okolice Leśnej i meandry rzeki Kwisy. Następnie udaliśmy się do Lubomierza gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Kargula i Pawlaka. Przewodnik opowiedział nam kilka ciekawostek związanych z kultowym filmem „Sami swoi”, który częściowo był kręcony w tej miejscowości oraz zaprezentował fragmenty filmu. Po obejrzeniu ekspozycji muzealnych udaliśmy się na rynek miasteczka, które wygląda jakby zatrzymał się tam czas z okresu kiedy kręcono film. Po czym udaliśmy się do Lwówka Śląskiego po lekkich kłopotach związanych z zaparkowaniem autobusu udaliśmy się pieszo do miejscowego browaru najstarszego w Polsce, Po drodze mijaliśmy mury obronne miasta oraz zabytkową wieżę. W browarze podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna zwiedzała browar i wysłuchała jego historii oraz obejrzała film o produkcji piwa prezentowany przez pana posła Marka Jakubiaka, druga grupa udała się na degustację piwa, później nastąpiła zmiana. Dowiedzieliśmy się w międzyczasie, że browar zmienił właściciela i będzie należał do browaru kraftowego DR Brew. Po wizycie w browarze udaliśmy się na obiad do Restauracji Rycerskiej mieszczącej się w zabytkowym ratuszu. Po obiedzie już w ciemnościach udaliśmy się w drogę powrotną gdzie znowu towarzyszyła nam gęsta mgła.

Krzysztof Stanek

Zamki i pałace Kotliny Kłodzkiej – 13.10.2018

13 października 2018 r. wybraliśmy się po raz kolejny szlakiem zamków i pałaców Kotliny Kłodzkiej. Tym razem zaplanowaliśmy odwiedzenie zamków: Kapitanowo- Sarny- Ratno- Bożków i Piszkowice. A na zakończenie Parku Miniatur „Minieuroland” w Kłodzku.
Województwo dolnośląskie nazywane jest czasami „Polską Doliną Loary”, nawiązując do regionu we Francji, niezwykle bogatego w zamki i pałace. Tak właśnie jest i na Dolnym Śląsku. To ten region przoduje w Polsce pod względem liczby zabytkowych budowli.
Z danych, które zamieszcza na swojej stronie internetowej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wynika, że na 406 zamków wpisanych do rejestru zabytków, aż 96 (blisko 25 proc.) przypada właśnie na Dolny Śląsk. Niestety wiele z nich jest w ruinie. Zaczęliśmy od 700 letniego zamku Kapitanowo w Ścinawce Średniej.Właściciel Kapitanowa odkąd pamięta chciał mieć własny zamek. Koniecznie zamek, nie pałac. Od czasów młodości ta myśl była stałym i niezmiennym planem na dorosłe życie. Plan od kilku lat jest realizowany. Wspólnie z żoną konsekwentnie, krok po kroku przywracają świetność średniowiecznej ruinie, w której zamieszkali. Właściel zamku to postać nietuzinkowa, mega pozytywnie zakręcona, człowiek z pasją, fanatyk historii – „Postanowiliśmy w dobre mury zamku tchnąć życie, muzykę i sztukę, przypomniec o nim światu”. Choć pracy jeszcze ogrom, słuchając pana Henryka uwierzyliśmy, że to się uda. W zamku prowadzone są nietypowe lekcje historii tak dla dorosłych jak i młodzieży szkolnej.Atrakcją specjalną jest pobudzanie wyobraźni gości w trakcie nocnego zwiedzanie starszej części zamku ze świecami w dłoniach.
Zamek Sarny powstały w 1661 r. przebudowany z renesansowego dworu też ma, po latach popadania w ruinę, prywatnego właściciela. Podobno kiedyś był zainteresowany kupnem zamku następca angielskiego tronu- książę Karol. Ostatecznie kupił go zamieszkały w Warszawie wrocławianin, z zamiłowania śpiewak i miłośnik dawnej muzyki. Na razie do zwiedzania udostępniona jest tylko kaplica św. Jana Nepomucena z cennymi freskami z 1738 r. Można też uraczyć się dobrą kawą i ciastkiem w zamkowej kawiarni.
Średniowieczny zamek rycerski w Ratnie jest w kompletnej ruinie. Podobno jeszcze kilkanaście lat temu tętnił życiem, w chwili obecnej chyli się ku całkowitemu upadkowi. Zabytkowy pałac z XVI w. Pałac w Bożkowie bez wątpienia należy do najwspanialszych rezydencji na Dolnym Śląsku. Jeszcze w czasach PRL zachwycał przepychem, choć w jego wnętrzu mieściła się wówczas szkoła. Co jakiś czas pojawiają się informacje, że obiekt zostanie przekształcony w luksusowy hotel czy nowoczesne centrum konferencyjne. Niestety na razie niszczeje i popada w ruinę. Smutna historia jednego z najpiękniejszych pałaców w Polsce.
Pałac w Piszkowicach – z drugiej połowie XVII w. obecnie pięknie odnowiony też mogliśmy obejrzeć tylko z zewnątrz. Aktualny właściciel jest nieuchwytny, mimo informacji o udostępnieniu do zwiedzania w określonych godzinach nie udało się nam z nim skontaktować.
Na zakończenie naszej wycieczki udalismy się do Parku Miniatur „Minieuroland” w Kłodzku. Obiekt stanowi prywatną własność. Został otwarty w lipcu 2015 roku.
Jest to rozciągający się na powierzchni 20 tys. m² malowniczo położony obiekt, liczący obecnie ponad 30 miniatur (docelowo planowanych jest ponad 100 makiet), wzorowanych na słynnych budowlach z całego świata, a zwłaszcza Europy i Dolnego Śląska.Wśród pięknego drzewostanu podziwialiśmy wykonane z niezwykłą starannością i pieczołowitością miniatury kultowych budowli światowej sławy, jak drezdeński kompleks pałacowy Zwinger, paryski Łuk Triumfalny i wiele innych, ale także wrocławski Ratusz, czy też ogromną makietę Twierdzy Kłodzkiej. Wszystko to w otoczeniu wyszukanych i unikalnych ponad 500 gatunków drzew i krzewów, sprowadzonych z najlepszych szkółek roślin z Holandii i Belgii.
Elżbieta Węgrzynowska, Krzysztof Stanek

Rudawy Janowickie – 06.10.2018

W dniu 06 października zorganizowaliśmy wycieczkę w Rudawy Janowickie. W ilości 40 osób przy pięknej pogodzie udaliśmy się do Janowic Wielkich. zielonym szlakiem poszliśmy w kierunku Wojanowa. Pierwszą atrakcją były ruiny zamku Bolczów na którym trwała biesiada przy ognisku. Po zwiedzeniu zamku i krótkiej sesji zdjęciowej udaliśmy się w kierunku Schroniska Szwajcarka podziwiając okoliczne krajobrazy. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy wielu innych turystów, skorzystaliśmy z miejscowego bufetu. Pogoda była wyśmienita tak, że niektórzy z nas opalali się na polanie obok schroniska. Następnie poszliśmy przez Husyckie Skały gdzie znajduje się tak zwany kamień Blichera i rozciąga się piękny widok na Góry Sokole. Następnie udaliśmy się do Wojanowa Bobrowa gdzie znajduje się Zamek Bobrów, zastaliśmy zamek w trakcie remontu ogrodzony i zamknięty, był widoczny tylko przez stalową bramę. Później udaliśmy się do Łomnicy mijając po drodze pałac w Wojanowie. W zabudowaniach Pałacu w Łomnicy trwały dożynki przy licznym udziale międzynarodowych gości i Oktoberfest na tym terenie wystawionych było wiele stoisk na których wystawiane były wyroby rzemiosła oraz produkty rolne np miody, sery, wędliny, soki i nalewki miejscowego wyrobu, które można było degustować i zakupić. Dodatkową atrakcją były koncerty muzyków i zespołu ludowego miejscowego wyrobu. Po niemal 2 godzinnym pobycie w folwarku udaliśmy się w drogę powrotna.
Krzysztof Stanek

Pożegnanie lata z PTTK – 29.09.2018

29 września 2018 „ Pożegnanie lata” z PTTK.
Nasz tradycyjny rajd „Pożegnanie lata” odbył się w tym roku 29 września. Dołączyliśmy do V Międzypokoleniowej Sztafety Turystycznej organizowanej przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego. Jak zwykle frekwencja dopisała. W rajdzie wzięło udział ok. 100 osób. Tym razem szczególnie zachęcaliśmy do wspólnego wędrowania rodzinki i dla nich przygotowaliśmy specjalne konkurencje sportowe.
Trasa rajdu prowadziła z miejscowości Niziny, do której podjechaliśmy autobusem , przez Rezerwat Jodłowy do Jodłowic, gdzie na placu zabaw przy świetlicy odbyły się sportowe rozgrywki rodzinne i konkurs wiedzy na temat 100 lecia odzyskania niepodległości, w myśl hasła tegorocznej działalności PTTK „Na szlakach Niepodległości”. Wszyscy uczestnicy otrzymali certyfikaty Zarządu Głównego PTTK potwierdzające udział w rajdzie, a biorący udział w konkursach upominki ufundowane przez ZG PTTK . Po odpoczynku i posileniu się kiełbaskami z grilla wyruszyliśmy dalej, do Starego Dworu, gdzie zwiedziliśmy zagrodę edukacyjną „Jodłowy Młyn”. Obiekt powstał dzięki pasji zbieraczej pana Jerzego Więcławskiego, który od lat gromadzi przedmioty codziennego użytku. Wynajduje je na targach staroci, w gospodarstwach rolnych i u znajomych. Jego zbiory i kilku innych osób były eksponowane w zabudowaniach podworskich przy pałacu w Mojęcicach. Nowy właściciel majątku w Mojęcicach zdecydował jednak o przeniesieniu kolekcji. I tak eksponaty trafiły do Starego Dworu.
Zabudowania w starym Dworze po II wojnie światowej trafiły w ręce polskiej rodziny Jabkowskich. Pani Janina – córka właściciela młyna i jej brat – z radością przyjęli wystawę w swoim rodzinnym domu.
Stary młyn, ciekawe historie i eksponaty zachęcają do odwiedzenia tego miejsca, które zachwyciło zarówno dzieci jak i starszych uczestników rajdu.
Bardzo dziękujemy panu Jerzemu i pani Jasi za oprowadzenie nas po zagrodzie i ciekawe opowieści. Panu sołtysowi Jodłowic dziękujemy za udostępnienie nam świelicy i placu zabaw, a wszystkim uczestnikom za spontaniczny udział w konkursach i sportowych rozgrywakach. Do zobaczenia na kolejnym rajdzie!
Rajd był dofinansowany przez Burmistrza Brzegu Dolnego w ramach projektu „Wyżej – Dalej – Piękniej” – rozwój turystyki krajoznawczej w Gminie Brzeg Dolny.
Elżbieta Węgrzynowska

Pojezierze Łagowskie – 22.09.2018

22 września 2018 r. zwiedzamy atrakcje Pojezierza Łagowskiego.
Wycieczkę rozpoczęliśmy od Trzebiechowa, gdzie w latach 1902 – 1904 z inicjatywy księżnej Marii Aleksandriny von Reuss wzniesiono sanatorium, w bezpośrednim sąsiedztwie pałacu. Wystrój i wyposażenie części reprezentacyjnych wnętrz zaprojektował, pozyskany do tego przedsięwzięcia staraniem księżnej, Henry van de Velde, urodzony w Antwerpii w 1863 roku jeden z czołowych twórców i teoretyków secesji. Budynek pełniący obecnie rolę Domu Pomocy Społecznej, w którym zachowały się oryginalne elementy wystroju i wyposażenia dawnego sanatorium – stolarka drzwiowa, schody, przeszklenia, meble, boazerie, kominek, posadzki, parkiety oraz wystrój kolorystyczny pomieszczeń, jest obiektem zainteresowania historyków sztuki, architektów i miłośników secesji. Słuchając ciekawych opowieści przewodnika mieliśmy okazję obejrzeć dzieło słynnego artysty i architekta.
Kolejnym punktem programu był kościół w Klępsku. Urzekąjcy swym pięknem skarb renesansowej architektury drewnianej, którego nie da się porównać do żadnego innego na terenie całej Europy. 117 malowideł o tematyce biblijnej, powstałych na przełomie XVI/XVII wieku zdobi jego ściany. Ołtarz Matki Boskiej z Dzieciątkiem pochodzący z ok. 1400 roku, dzieło dolnośląskiego mistrza jest najcenniejszym zabytkiem Kościoła, który został uznany za Pomnik Historii rozporządzeniem Prezydenta RP z 2017r.
Po drodze do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego obejrzeliśmy, do niedawna najwyższy na świecie, pomnik Chrystusa Króla. I choć jest to bardzo kontrowersyjne dzieło sztuki sakralnej, to trzeba przyznać, że robi wrażenie, a jego twórcy wykazali się konsekwencją doprowadzając projekt do końca.
Międzyrzecki Rejon Umocniony, jedna z największych atrakcji Ziemi Lubuskiej, to system umocnień stworzony przez Niemców w latach 1934–1944 dla ochrony wschodniej granicy Rzeszy. To jedne z największych podziemi fortyfikacyjnych świata. Łączną długość podziemnych korytarzy szacuje się na około 32–35 km.
My przeszliśmy trasę krótką, która zaczynała się od spaceru naziemną ścieżką dydaktyczną, na której zobaczyliśmy m. in. „zęby smoka”(naziemne zapory pzeciwpancerne), mały schron bojowy – Tobruk, oraz naziemną część panzerwerka 717 ze słynnymi kopułami (pełniącego również rolę zimowiska dla nietoperzy). Po zejściu ok. 30 m pod ziemię betonowymi schodami poznaliśmy zaplecze magazynowo – koszarowe i system krzyżujących się korytarzy. To robi wrażenie.
Można tu uświadomić sobie cały absurd wojny. System podziemnych bunkrów, niewiarygodnie drogich i teoretycznie nie do zdobycia miał chronić III Rzeszę przed atakiem Polaków, tymczasem Armia Czerwona przeszła przez MRU w 1945 r. w jeden dzień. Podziemia odcinka centralnego MRU są obecnie rezerwatem nietoperzy, w którym zimuje ponad 30 tys. osobników należącychdo 12 gatunków.
Po tych militarnych atrakcjach udaliśmy się do Zespółu Klasztornego w Gościkowie-Paradyżu jednego z najcenniejszych zabytków sztuki sakralnej w zachodniej Polsce. W skład zespołu wchodzą obiekty wzniesione z cegły i kamienia: kościół pw. Wniebowzięcia NMP i św. Biskupa Marcina, budynek klasztorny oraz ogrody. Wyposażenie kościoła stanowią barokowe ołtarze i klasycystyczne stalle. Wybitną wartość artystyczną prezentuje ołtarz główny z 1739 r. zajmujący całą ścianę prezbiterium, z centralnym obrazem pędzla Feliksa Antona Schefflera.
Wycieczkę zakończyliśmy w Łagowie, uroczej miejscowości położonej między dwoma malowniczymi jeziorami – Łagowskim i Trześniowskim, której wizytówką jest XIV wieczny Zamek Joanitów. Łagów to wspaniałe miejsce na wypoczynek, przede wszystkim aktywny, liczne szlaki piesze i możliwość uprawiania sportów wodnych w okolicznościach pięknej i czystej przyrody.Najlepiej wybrać się tu pod koniec czerwca, kiedy odbywa się słynny od prawie pół wieku festiwal filmowy „Lubuskie Lato”.
Elżbieta Węgrzynowska